galeriana.ownlog'07

kontrast...


Link ~jevii~ 02.06.2007 :: 09:38 Komentuj (0)




Człowiek jest najbardziej powszechnym tematem, czy to jakiegoś obrazu,
dzieła literackiego, utworu muzycznego. Człowiek... to suma nie tylko oddechów,
ale i bogatych przeżyć, którego różnorodność podobna jest różnorodności
śniegowych gwiazdek...

...obraz, rysunek, plakat... to manipulatorzy. Manipuluje okiem ,
ukrywając fakt, że tak naprawdę patrzy mózg. Mózg - siedlisko domysłów
i magicznych hipotez. Nie poznana cześć naszego ciała, przez co tajemnicza
i intrygująca.

Stąd kreska...kolor...kontrast...walor....rytm..."kłuje" w mózg,
mentalnie ale też i niebezpiecznie, uciska poszczególne części naszego
różowego organu.







Prace dotyczą jednej i tej samej osoby, wykonane dwoma prostymi technikami:
tusz, druga ołówek. Pomijając aspekt artystyczny owych prac ;-)
- czy któraś faktycznie "kłuje"?







Ołówek - miękki, delikatny, łagodnie wyłaniający się z "dna" kartki.
Tusz - tu: czerń, może tu krzyczeć, cienkie ostre linie kroją oczy
nadając wyrazistości,przestrzeni; kontrastują na tle białej kartki gdy tym czasem ołówek z nią współgra...

...jak kolwiek - to co "kłuje", jest bodźcem - wywołuje wrażenie.
Zaczyna się od oka a kończy gdzieś po lewej stronie klatki piersiowej...









Dla...


Link ~jevii~ 04.06.2007 :: 20:12 Komentuj (0)



W pewnych chwilach człowiek przypomnieć sobie próbuje ten moment, kiedy ledwo widząc poczuł jak wyrywają go z bezpiecznego świata...Tak pływał sobie beztrosko, w cieple kosmosu a głos boga-matki dochodzi z każdej strony i nagle wyrywają go z tego raju do ziemnego świata absurdu i sprzeczności...

...odtąd człowiek tęsknic będzie za rajem utraconym, przez życie będzie sie przedzierał niczym przez dżungle pełna krwiożerczych zwierząt...

...Jest to mordercza droga, walka o byt, walka o przetrwanie. Wspinanie się w górę, spadanie w dół - na cierniste krzewy, czasem na puszysty mech...

...i tak człek mknie przez swe życie zatrzymując sie w tym pędzie każdego roku, pewnego dnia, o danej chwili i myśli...






Przypał...


Link ~jevii~ 06.06.2007 :: 17:37 Komentuj (1)



...tak, tak, jak nie problemy to "przypały".

Dorwałam dzisiaj telefon komórkowy firmowy. Mamy taki "awaryjny" jakby coś. Taki niczyj ten telefon. Wszystkich zarazem i nikogo. Tak mi się żal go zrobiło iż poczułam się do odpowiedzialności by się zatroszczyć o niego...

...przeszukałam skrzynkę z obrazkami - wstawiłam na wyświetlacz ładną tapetkę, potem przyszła kolej na dzwonki. Firmówka jest NOKIĄ. Model nieistotny, to nie miejsce reklamowe.

Przeglądam te melodyjki...przeglądam...Ta nie, bo taką samą ma szef...ta melodyjka też nie bo źle mi się kojarzy, ta za cicha...

- Podasz mi pieczątkę?
- Hm? (Jakiś głos wyrwał mnie z zamyślenia).
- Pieczątkę - strzel tu, na dokumentacji ...i nie baw się telefonem w pracy!
- To dla dobra firmy a nie zabawa telefonem tak ot! Odparłam w zamyśleniu grzebiąc dalej w spisie...Oo i właśnie mam jedną ciekawą melodyjkę...

- Acha, pieczątkę chciałeś - już momencik...wiesz Paweł, ten firmowy telefon ma ustawiony tak denerwujący dzwonek...I jęłam przedstawiać koledze pomysł wsparcia telefonu i opowiadam...

- yyy to nie pieczątka - zwrócił mi grzecznie uwagę po chwili.

- ?!

Co się okazało, inteligentne dziewczę, jak już rozkręciło się w paplaninie nie raczyło zaostrzyć percepcji wzrokowej - w ręcz przeciwnie - zdolności poznawcze zostały czasowo wyłączone w mózgu i zamiast pieczątki w łapce trzymało myszkę od komputera z prześwitami realnymi ,że coś "nie gra"...

...koniec z telefonami ;-)

Ale jak to mawiają - dzień bez przypału dniem straconym!





Kwiaty...


Link ~jevii~ 10.06.2007 :: 08:58 Komentuj (0)



...to niezwykle wdzięczny temat.
Szczególnie kolory zieleni - działają łagodnie, kojąco...

Poza tym zieleń to kolor nadziei, dlatego też czasami w
poniedziałek, szykując się do pracy wkładam coś zielonego
w nadziei, że tydzień będzie znośny, bo rzekomo, jaki
poniedziałek taki cały tydzień
;-)

Więc, malowanie zielska to nie jest temat banalny a ważna
przysługa społeczeństwu w domyśle z troską o zdrowie zacnych
towarzyszy.

Bo przecież, zielony na oczy dobre - ślęczysz którąś godzinę
przed kompem - i masz tu jak znalazł
;-)

Zielsko nr 1.
Technika - akwarela,
Format - A4

"Płatki"

Zielsko nr 2.
Technika mieszana - tusz, akwarela, kredka akwarelowa,
Format - A4

"Ogórdek"

Zielsko nr 3.
Technika - akwarela
Format - A4
Praca niedokończona.

"Magnolia"





HB, 0.5 mm


Link ~jevii~ 14.06.2007 :: 15:51 Komentuj (0)



Witam w kolejnej części grafitowego świata.
Tym razem przedstawiam szkic zerżnięty z dzieła naszego wybitnego malarza, o którym za chwilkę opowiem po krótce.

Oryginalna praca pochodzi z 1888 roku.Tytuł to Młoda kobieta siedząca z parasolka.





Sam artysta był postacią niezwykle barwną. Zmarł w wieku 29 lat pozostawiając po sobie mnóstwo prac.

Odważnie operował kolorem, nazbyt wyraziste błękity, róże i żółcienie były cechą dlań charakterystyczną.


Podkowiński
Dziewczynka na tle ogrodu (Bronisia),
Wł.Podkowińskki, akwarela,papier, 1891


Legenda osnuwająca, niczym mgła, jego życie szepce opowieść o chorobie płuc, niespełnionej miłości i samobójstwie.

Okrzyknięto go mistrzem palety...Pewien recenzent wyznał, iż ta wspaniała fantazja malarska, wcielająca jakiś sen gorączkowy, ale poezji i namiętności pełny stawia go w szeregu mistrzów - recenzent dostrzegł w Szale zwieńczenie talentów artystycznych Władysława Podkowińskiego, o którym cały czas mowa :-)

I tak zmysłowość i oryginalność Szału stały się prowokatorem rodzącej się ekscytacji wokół tego obrazu...którego zrozumiano 'nie tak'...


Szał uniesień, olej, płótno, 1894
Autor poczuł zawód...
I zniszczył obraz -w momencie ściągania wystawy Podkowiński pociął najzwyczajniej płótno...


...dla czego?
Pisze o tym Konrad Winkler:
(...)Widzom współczesnym wydawało się, że
artyście chodziło tutaj o wyrażenie jakiegoś
symbolu szampańskiego życia i użycia (...)"
a Szał był w istocie bolesnym krzykiem jego
rozdartej duszy, obłąkańcza pieśnią jego
tragicznego żywota."


Hm, smutne jest to gdy nie jest się zrozumianym. Wówczas człowiek tak naprawdę jest okropnie samotny. Siedzi w takiej pustce.






Hm...


Link ~jevii~ 18.06.2007 :: 20:25 Komentuj (0)



S - system
E - eliminacji
S - studentów
J - jest
A - aktywny...

...jeju, to właśnie ona wyczłowiecza studenta, dehumenieje biedny żuczek,
to jest czas kiedy człowiekowi tylko się wydaje, że nie może.
Tak naprawdę może o wiele więcej - a udowodni mu to dr, prof lub mgr na
zaliczeniu, egzaminie czy kolejnej poprawce...

... i tak o to popularna: "blacharka", "kucie", "rycie", "dziobanie" etc.
przypominające zbieranie resztki zimnych ziemniaków z talerza i to bez
pomocy rąk (!) student nażera się suchą wiedzą tak, że nie je, nie pije,
ogólnie nie ma potrzeby przyjmowania pokarmów i chudnie.

I tak o to - kto szuka cud-diety POWINIEN IŚĆ NA STUDIA - w zależności
od potrzeby zrzucenia odpowiedniej ilości kilogramów wybiera czy chce
"kurację" - trójletnią codzienną, dla hardcorowców - pięcioletnią i to
też codzienna, lajtowa - dwuletnia 'od czasu-do czasu' lub delikatna
uzupełniająca.

I luz w bluz - ostatecznie każda porządna sesja związana z za kończeniem
tegoż kursu wypada akurat na porę letnią - wypisz wymaluj idealnie
zgrywa się w czasie z wakacjami...

:-)






Link ~jevii~ 23.06.2007 :: 14:29 Komentuj (1)



Dokonuję być może - czyimś zdaniem - kolejnej profanacji, nie mniej jednak nie mogłam się powstrzymać (człek uczy się przecie od najlepszych), by nie przeinaczyć na swoje jednego z najbardziej znanych obrazów Vermeer'a o tytule "Dziewczyna z perłą" pochodzącego z 1665 r.



Ciekawa jest postać tej młodej kobiety, którą artysta namalował.
Wiele domysłów i fantazji snuje się na ten temat1 - z resztą ludzie lubią wszystko wiedzieć - stąd też jedno z przypuszczeń prawi, że owa młoda kobieta to służka w domu państwa Vermmerów, która zakochała się w artyście ale nie dawała tego poznać po sobie...

....można by prawić długą jeszcze historię na ten temat. Jednakże, by nie przedłużać - któregoś razu artysta postanowił ją sportretować. Chciał namalować ją w rozpuszczonych włosach, jednak dziewczyna nie pozwoliła na to bo, w jej odczuciu ,było to takie "odkrywanie" się ze wszystkiego najcenniejszego...
..Artysta, zaakceptowawszy jej prośbę o zakryciu włosów, w swojej wizji chciał by pozowała mu w kolczykach z perłami... Pożyczył takowe od swojej żony (oczywiście ukrytkiem, ta zresztą była bardzo zazdrosna o niego i o swoje rzeczy i jak by się dowiedziała po co i dla kogo mu te kolczyki, by miał zadymę jak nic) i dał dziewczynie by je założyła...a że nie miała ona przekłutych uszu...

...czego się nie robi dla faceta... Jest tu ciut sprzeczności - przekłuć uszy - tak, pokazać włosy - nie. Pytanie - dlaczego?




Powyższy szkic odnosi się do obrazu, też z ok.1665 r, o tytule "Kobieta z dzbanem". Zgodnie z powyższą historią, miała być to ta sama dziewczyna, która w tej sytuacji myła okna w warsztacie malarza; Bo tak naprawdę, to od tego się wszystko zaczęło - od sprzątania w pracowni artysty. :-)


_______
1. A propo pochodzenia modelki etc.





Angielski

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl